Kierowca zawodowy – jak wygląda ich codzienna praca?

Zawodu kierowcy nie trzeba nikomu przedstawiać. Każdy z nas wie przynajmniej w teorii, czym zajmuje się na co dzień kierowca zawodowy.  Ale jak wygląda to w praktyce? Poznaj kulisy zawodu kierowcy.  Codziennie mijamy wiele pojazdów prowadzonych przez kierowców zawodowych. Krążą o nich mity, wielokrotnie muszą walczyć ze stereotypami na swój temat. Można też powiedzieć, że w każdej plotce jest ziarenko prawdy ale dziś nie o tym.

11 MAJA DZIEŃ KIEROWCY ZAWODOWEGO

Zadajmy sobie pytanie: czy przeciętny człowiek wie tak naprawdę jak wygląda zawód kierowcy? Czy aby na pewno ma świadomość jakie czynności wchodzą w zakres obowiązków takiego kierowcy? Czy choć przez moment się zastanowił z jakimi problemami kierowcy zawodowi spotykają się każdego dnia w swojej pracy?

Niemalże 12 lat temu swoją przygodę z branżą TSL rozpoczęłam w międzynarodowej firmie transportowo-spedycyjnej, firma ta zatrudniała około tysiąca kierowców. Przez niemalże 7 lat każdego dnia miałam styczność z ich pracą, obowiązkami, problemami i czasami radościami.

Dlatego dziś z okazji ich dnia, postanowiłyśmy pochylić się nad ich ciężką pracą i przybliżyć Państwu ich zawód.

Jak wygląda praca kierowcy zawodowego?

Podkreślić należy, iż większość kierowców międzynarodowych pracuje w systemie zmianowy tj.3 na 1. Oznacza, to że przez okres 3 tygodni pozostają poza domem wykonując obowiązki zawodowe. Natomiast jedynie na tydzień jak to sami określają „zjeżdżają do domu”. Sam fakt rozłąki z rodziną nie jest łatwy. Niejednokrotnie na swojej drodze spotkałam kierowców, którzy opowiadali mi, jak przez 3 tygodnie potrafi zmienić się ich małe dziecko. Oczywiście rozwój techniki umożliwia obecnie lepszy kontakt z rodziną, ale nic nie zastąpi obecności rodzica.

Przez 3 tygodnie pracy to kabina samochodu ciężarowego jest ich domem. Nie ma w niej bieżącej wody czy na stałe zamontowanego sprzętu kuchennego. Rozwój infrastruktury w krajach europejskich znacznie ułatwił życie kierowcom, ale niech każdy z nas przez chwilę zastanowi się i wyobrazi sobie, że przez 3 tygodnie musi korzystać z łazienki każdego dnia niemalże w innym, obcym miejscu. Dla kierowcy zawodowego codziennością jest gotowanie obiadu na kuchence gazowej każdorazowo w innym miejscu w upalnym słońcu lub deszczu czy śniegu i mrozie w przeciągu 45 minut pauzy, którą muszą odbyć jako przerwę w czasie jazdy.

Jak często nam kierowcom samochodów osobowych zdąża się komentować jazdę kierowców samochodów ciężarowych używając odpowiednich inwektyw? Nasuwa się kolejne pytanie, ilu z nas, kierowców osobówek miało przyjemność usiąść za kierownicą ciągnika siodłowego z naczepą i prowadzić taki zestaw?

Umiejętności kierowania pojazdem ciężarowym

Ja osobiście miałam przyjemność usiąść za kółkiem samochodu ciężarowego z przyczepą i prowadzić taki zestaw pojazdów o długości niemalże 20 metrów. Szczerze mówiąc prowadzenie takich pojazdów wymaga ogromnej wyobraźni od kierowcy, maksymalnej koncentracji i sporej ostrożności. Absolutnie nie da się tego porównać do kierowania pojazdem osobowym. Pamiętać należy o znacznie większej masie takiego pojazdu, zwłaszcza gdy jest załadowany towarem. Najczęściej spotykane zestawy czyli ciągnik siodłowy z naczepą to waga 40 ton. W trakcie hamowania masa pcha pojazd do przodu wydłużając drogę hamowania, o czym kierowcy pojazdów osobowych często nie wiedzą bądź zapominają, zwłaszcza wykonując szybkie manewry wyprzedzania i wjeżdżania przed taki pojazd. Dlatego zachęcamy Państwa do spojrzenia z innej perspektywy oraz do okazania odrobimy wyrozumiałości i empatii kierowcom pojazdów ciężarowych.

Towar przewozowy

Wracając jednak do ich codziennych obowiązków, pamiętajmy, że kierowcy jeżdżą zarówno w ciągu dnia jak i w nocy. Dostarczają towar do magazynów bądź sklepów, na co my konsumenci w natłoku codzienności w ogólne nie zwracamy uwagi. Przyjmując ładunki do przewozu i wydając je na magazynie rozładunkowym jednoczenie przyjmują w imieniu pracodawcy za nie odpowiedzialność. Jednego dnia kierowca przewozi ładunek wody niegazowanej do jednego z dyskontów spożywczych, a drugiego dnia przewozi elektronikę wartą kilkaset tysięcy euro. W trakcie takiego przewozu musi odbyć pauzę, zaparkować pojazd na parkingu i zobowiązany jest odpocząć, by nazajutrz był gotów kontynuować jazdę. Kto z Państwa czułby się bezpiecznie śpiąc w samochodzie z ładunkiem o takiej wartości na parkingu przy autostradzie? Niektórzy z nas zapewne nie zmrużyliby oka, oni jednak muszę przezwyciężyć lęk o towar z uwagi na konieczność kontynuowania jazdy będąc wypoczętym, tak aby nie narażać bezpieczeństwa swojego i innych uczestników ruchu drogowego.

Kierowca zawodowy, a komunikacja

Kierowcy zawodowi swoją prace wykonują w różnych krajach nie znając jednocześnie lokalnych języków. Każdego dnia muszą zrobić wszystko aby porozumieć się z załadowcą i rozładowczą w temacie ładownego bądź rozładowywanego towaru. Sytuacja się komplikuje, jeśli towar dojeżdża uszkodzony lub gdy załadowca wydał inny towar niż był pierwotnie przewidziany do przewozu. Wielokrotnie różnice kulturowe czy niestety stereotypy mają wpływ na komunikację lub jej brak. Często kierowcy tej samej narodowości są brani poza kolejnością do załadunku czy rozładunku i nikt nie patrzy na to, że pozostali kierowcy od kilku godzin czekają w kolejce na rozładunek. Nikt nie zwraca uwagi na ich czas jazdy i pracy.

Czas pracy kierowcy

Czas pracy kierowców regulowany jest ustawą z dnia 16 kwietnia 2014 r. o czasie pracy kierowców. Ustawa ta określa dokładnie ile godzin kierowca może jechać, kiedy i jak długą musi zrobić pauzę. Z przykrością trzeba stwierdzić, iż o tym fakcie zapominają nie tylko przeciętni obywatele. Zapominają o tym również osoby związane na co dzień z branżą TSL, oczekując od kierowców naginania czy wprost łamania przepisów wyżej wspominanej ustawy. Złamanie tych przepisów może się wiązać z nałożeniem kar przez odpowiednie służby, ale patrząc bardziej dalekowzrocznie może się wiązać także z odpowiedzialnością karną, jeśli kierowca złamie przepisy o czasie jazdy i doprowadzi do wypadku komunikacyjnego.

Pomyślmy przez moment o żonach kierowców zawodowych, które są zdane przez większość czasu na siebie, które martwią się o mężów i ich bezpieczeństwo. Mają one swoich partnerów czy mężów przez hucznie określony 1 tydzień w domu, z czego pierwszy dzień upływa pod znakiem rozpakowania kierowcy, a ostatni dzień z tego tygodnia upływa pod znakiem zakupów i pakowania na kolejny 3 tygodniowy wyjazd.

Zawód: kierowca – jakie zagraża niebezpieczeństwo?

Zamach w Berlinie z udziałem polskiego kierowcy pokazał w najbardziej drastyczny sposób jak niebezpieczna jest praca kierowców, którzy w kabinach są sami, zdani tylko na siebie.

Nie zapominajmy o sytuacji panującej na północy Francji, gdzie kierowcy permanentnie narażeni są na niebezpieczeństwo ze strony nielegalnych imigrantów.

Kilka lat temu jeden z kierowców został porwany, pobity, wywieziony i pozostawiony na jakiejś łące w Wielkiej Brytanii. Opowiadał mi, że nieznani mężczyźni wtargnęli do kabiny z obu stron, wyciągnęli go, zarzucali mu worek na głowę i bijać wsadzili do samochodu osobowego. Sądził, że jego życie właśnie się skończyło. Został napadnięty, ponieważ przewoził 24 tony wysokogatunkowego alkoholu. Wrócił do Polski, wrócił do zdrowia, ale także wrócił za kierownicę, do pracy. Jak sam powiedział kochał swoją pracę i nie wyobrażał sobie aby mógł robić coś innego.

Oczywiście, każdy może powiedzieć, że taka pracę sami sobie wybrali. Jednak nie zapominajmy, że bez kierowców nie mielibyśmy artykułów spożywczych w naszych sklepach czy gazet w kioskach. Szanujmy siebie nawzajem i swoją pracę. Okazujmy sobie wyrozumiałość i empatię każdego dnia.

Pamiętajmy, że branża TSL cierpli na deficyt kierowców zawodowych i ma to znaczący wpływ i dla samej branży jak i dla gospodarki.

Wszystkim kierowcom zawodowym z tego miejsca i w tym dniu życzymy tylko samo powrotów co wyjazdów!

Jeden komentarz

  1. Niestety faktem jest, że kierowców cały czas jest deficyt. W końcu czemu się dziwić – mało kto chciałby cyklicznie zostawiać rodziny. Sam mam kierowcę wśród najbliższych. Często znika na kilka dni, lub nawet dłużej. Jeszcze dodatkowe awarie na trasie i nieprzyjemności przy rozładunkach (całe szczęście coraz rzadziej występujące) nie sprzyjają pracy. Mimo to można nieźle zarobić a i zatrudniając się u zaufanego przewoźnika można liczyć na fajną pensję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *