Kilka słów praktyka o Brexicie

Dzisiejszy wpis rozpocznie cykl wywiadów z osobami związanymi bezpośrednio lub pośrednio z transportem i branżą TSL. Jednakże każdy wywiad pokaże nam transport od inne strony, a rozpoczynamy od wywiadu z młodym, ale bardzo doświadczonym managerem spedycji międzynarodowej Łukaszem Kozłowskim. Transport i spedycja nie są jedynie jego pracą, są jego pasją, w której ciągle się rozwija i dąży do doskonałości. Powstaje pytanie czy wobec przeszkód jakie napotyka współczesny transport doskonałość jest możliwa ?

1. Panie Łukaszu, jakie ma Pan oczekiwania od 2019 roku? Gospodarka delikatnie zwalnia, jak Pan sądzi co będzie się działo w transporcie drogowym?

Pomimo wszechobecnych informacji na temat spowolnienia gospodarczego są również dane, według których szacuje się, że popyt na usługi związane z transportem będzie stabilny i utrzyma się na poziomie, który obserwowaliśmy w 2018 roku i tego właśnie bym oczekiwał.

2. Czy sądzi Pan, iż na jakiś kierunek usług transportowych będzie szczególny popyt?

Dużo mówi się o rosnącej wymianie handlowej pomiędzy Europą i Azją. Z całą pewnością wzrośnie zainteresowanie i popyt na wspomniane usługi. Jednakże w mojej ocenie jeszcze w tym roku ciężko będzie mówić o szczególnym popycie, jak również nie uważam, że inne kierunki będą tutaj szczególnie wydatne pod tym względem.

3. Czy obawia się Pan BREXIT-u?

Osobiście nie bardziej niż Brytyjczycy, natomiast rozumiem obawy polskich firm przewozowych i jest się czego obawiać. Rodzime firmy są liderem w przewozach kabotażowych na obszarze Wielkiej Brytanii. Udział naszych firm w przewozach pomiędzy Europą a Wielką Brytanią jest również bardzo duży więc na pewno Brexit spowoduje wstrzymanie wielu kontraktów. Należy również pamiętać, że sam czas transportu zostanie wydłużony poprzez konieczność dokonania czynności celnych, te obowiązki z kolei przyczynią się do pogłębienia kosztów prowadzenia działalności.

4. Jaki Pana zdaniem będzie miał on wpływa na polski transport i całą branże TSL w Polsce?

To zależy od formy Brexitu. Zakładając, że twardy Brexit wejdzie w życie skutki mogą być fatalne. Polski rynek transportu drogowego stanowią głównie niewielkie firmy w których rentowność szacuje się poniżej 1.5%. Wskaźnik upadłości publikowany w minionym roku nie pozostawia złudzeń. Być może światełkiem w tunelu są deklaracje obydwu stron o stworzeniu nowych regulacji o możliwie maksymalnym dostępie do rynku. Istotnym elementem z punktu widzenia firm przewozowych będzie szybkie dostosowanie się do nowych regulacji tranzytu.

5. Czy poza BREXIT-em dostrzega Pan realne zagrożenia dla branży w 2019 r.?

Uważam, że cały czas problemem będzie niedobór pracowników w sektorze oraz wynikająca z tego niedoboru presja płacowa osób zatrudnionych w branży. Cały czas również towarzyszy transportowcom niepewność związana z Pakietem Mobilności oraz jego finalnym regulacjom. Regulacje te od strony kosztowej oraz administracyjnej mogą stać się dużym obciążeniem dla firm.

6. Czy sądzi Pan, że Polskie firmy mają już plan B na Brexit ?

W kwestii ostatecznej formy Brexitu regulacje związane z transportem wydają się być w dalszym ciągu sprawą nierozwiązaną, więc tak naprawdę nie jest do końca wiadomym na co należy się przygotować. Czas pokaże jak będą kształtowały się stosunki gospodarcze pomiędzy UE a Wielką Brytanią po Brexicie. Plan awaryjny przygotowany przez KE po ewentualnym zaakceptowaniu przez Wielką Brytanie zakłada 9 miesięczny okres przejściowy i myślę, że w tym czasie firmy będą musiały zastanowić się nad swoim planem B jeżeli oczywiście sytuacja będzie tego wymagała.

7. Która z gałęzi transportu Pana zdaniem najlepiej będzie funkcjonować w bieżącym roku?

Konkurencja pomiędzy poszczególnymi gałęziami transportowymi jest bardzo ciekawa i ciężko z pewnością jednoznacznie wskazać, która gałąź będzie dominować. Natomiast moim zdaniem rynek transportu lotniczego wygląda bardzo atrakcyjnie ze względu na fakt, że rozwija się on cały czas poszerzając swój zakres działania. Tendencja wzrostu handlu pomiędzy Europą i Azją na pewno będzie miała pozytywny wpływ dla sektora transportu lotniczego.

8. A co z transportem morskim? Jest on jednak dużo tańszy jednak dłuższy. Czy sądzi Pan, że ostatnie wydarzenia będą miały wpływ na popularność właśnie tego transportu?

Nie jestem specjalista w zakresie transportu morskiego, niemniej jednak statystyki pokazują ze branża morska jest ogromnie ważnym elementem gospodarki brytyjskiej. Ponadto, w stolicy Wielkiej Brytanii swoją siedzibę maja największe na świecie grupy agentów ubezpieczeń żeglugi morskiej np. LMA (Lloyds Market Association) czy brokerzy tacy jak Clarkson. Brexit niesie za sobą ryzyko takie, ze niektóre z tych przedsiębiorstw będą chciały przenieść swoje siedziby do innych państw Europy. Niestety biurokracja, chaos i ogromne kolejki w których utkną pojazdy ciężarowe celem przeprawy drogowej przez kanał La Manche, spowoduje przeniesienie znacznej części ładunków na transport morski. Co będzie stanowiło oczywistą korzyść dla belgijskich i holenderskich portów.

9. Co Pan sądzi o planach KE dot. poprawek do rozporządzenia 1072/2009 w zakresie wykonywania zawodu przewoźnika/licencjonowania działalności przewozowej przez pojazdy o DMC do 3.5t? Jakie będą tego skutki?

Licencjonowanie działalności przewozowej może mieć pozytywny wpływ na pogłębienie wiedzy w skutek konieczności uzyskania przez przewoźnika lub jego pracownika Certyfikatu Kompetencji Zawodowych. Również istotne tutaj w mojej ocenie będzie wykazanie przez przewoźników posiadających pojazdy o DMC do 3.5t płynności finansowej oraz stosownych zabezpieczeń finansowych. Skutkiem będzie tutaj pewna bariera wejścia na rynek dla nowych firm co miejmy nadzieje przyczyni się do zminimalizowania ilości firm ogłaszających bankructwa.

10. Te same poprawki obejmują wprowadzenie w pojazdach o DMC do 3,5 t tachografów – wydaje się to rozsądną poprawką proponowaną przez KE, co Pan o tym sądzi?

Likwidacja nadużyć w tym obszarze wydaje się być tutaj bardzo istotna z punktu widzenia bezpieczeństwa na drogach. Rozliczanie pracy kierowców transportu lekkiego również będzie prostsze aniżeli ma to miejsce obecnie. Natomiast nie uważam, że zmiany te przyczynią się w sposób pozytywny na rzecz polskich przewoźników, myślę, że mogą utracić oni część kontraktów na przesyłki o najwyższym priorytecie czasowym dostaw.

11. Już wiemy, że Pana praca jest jednocześnie Pana pasją. Niemniej jednak na musze zapytać co Pana irytuje obecnie w bieżącej pracy i w samej branży?

Z całą pewnością zatory płatnicze, rosnąca ilość kar umownych w zleceniach, brak wyspecjalizowanych kadr, spadająca jakość usług i brak wzajemnego poszanowania.
Polskie orzecznictwo jeszcze do niedawna nie radziło sobie najlepiej ze sporami na gruncie prawa transportowego, ale z tym na szczęście jest już lepiej.

Tutaj się w pełni z Panem zgadzamy – tego sobie, Panu i całej branży życzymy – jednolitej, stabilnej linii orzeczniczej dotyczącej naszej branży. Dziękujemy za poświęcony nam czas.

Jeden komentarz

  1. Jako przedsiębiorca działający w sektorze logistycznym kwestia Brexit jest dla mnie mocno niepokojąca. Już pojawiają się narzekania wśród pracowników i kontrahentów w Anglii i w Polsce. Śledzę codzienne doniesienia z mediów i czekam, bo właściwie nie wiem jak się do tego przygotować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *